MOMO – Różowy/Niebieski [RECENZJA]

Czasem całkiem niespodziewanie trafisz na muzykę, która z zaskoczenia cię zachwyci, od której nie będziesz mógł lub mogła się oderwać, choć jeszcze chwilę wcześniej nic o danym artyście nie słyszałeś/słyszałaś. Tak jest z nowym albumem  Różowy/Niebieski MOMO.

Momo to przede wszystkim Ania Ołdak i to jej wspaniały wokal jest tu na pierwszym miejscu i sprawia, że chce się tego albumu słuchać jeszcze i jeszcze. Przy którymś przesłuchaniu moja skłonność do porównywania się wyostrzyła, ale ciągle nie wiedziałem o co chodzi… I nagle olśnienie gdy przeczytałem materiały promocyjne płyty – Edyta Bartosiewicz, której Ania dedykowała płytę. Ja tu słyszę jeszcze choćby nawiązania do innych wokalistek z lat 90’, choćby do Asi Prykowskiej z Firebirds. Na oklaski zasługują również zróżnicowane (bo jest i akustycznie, ale jest też elektronicznie, tak jak w Śpiesz się) ale równe pod względem jakości, kompozycje autorstwa Igora Spolski. No i te teksty – mnie najbardziej podoba się przewrotny DZ/CH, Zajmij się mną oraz tytułowy Różowy/Niebieski, który pod względem warstwy lirycznej kojarzy mi się z Klubem Wesołego Szampana Formacji Nieżywych Schabuf… Tutaj też zresztą mamy dialog – Ani z Pablopavo. I to jest najlepszy utwór na płycie. Reszta też jest boska.

peka

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.